O mój pastelowy wszechświecie, co to dziś się działo w świetlicy!
Pani Maria Sówka wprowadziła dzieciaki w artystyczny żywioł pod hasłem „Rysunek zakresem całego ciała” i trzeba Wan wiedzieć, że to był prawdziwy taniec kresek, barw i nieokiełznanej twórczej energii. Dzieci pracowały kredkami, pastelami, czasem kilkoma naraz, jakby trzymały w dłoniach smugi tęczy. Rysowały stojąc, siedząc, leżąc, kręcąc się, turlając i rozmachując rękami tak szeroko, jak tylko pozwalały ściany sali.
Jedni wyginali się jak akrobaci, inni sunęli po papierze niczym mali choreografowie linii. Była też praca w parach, a więc odrysowywanie ciała partnera, śmiechy, próby utrzymania równowagi i wielka, wspólna przestrzeń, w której każdy miał swój kawałek kosmosu, a zarazem współtworzył jedną ogromną pracę.
To były zajęcia, które nie wymagały perfekcyjnego efektu, lecz odwagi, ruchu, ekspresji i czystej radości tworzenia. Nasze młode artystyczne dusze mogły sprawdzić zakres własnego ruchu, poćwiczyć motorykę dużą, poczuć swobodę działania na naprawdę wielkim formacie.
A na filmie cała ta cudna, ruchowa, kolorowa magia:
🖍️ rysowanie z zamachem,
🖍️ kreślenie leżąc,
🖍️ turlane linie,
🖍️ wspólne płótno większe niż niejedna sala gimnastyczna.