Zamykamy dziś 34. Finał WOŚP w Rembertowie z sercem tak dużym, że spokojnie mogłoby robić za dodatkową scenę I z kwotą, która przyprawia o zawrót głowy jeśli zdamy sobie sprawę w jak trudnym okresie została zebrana
Ferie zimowe próbowały nam trochę podciąć skrzydła, część dzielnicy była „na wyjeździe”, część w kapciach… a mimo to Rembertów znów zrobił to, co robi najlepiej – wstał, podszedł bliżej i dorzucił swoje „dobra, lecimy!”
Dziękujemy Wam – każdemu z osobna i wszystkim naraz:
- Darczyńcom za hojność i za to, że potrafiliście wypatrzeć naszych wolontariuszy nawet wtedy, gdy oni byli szybsi niż wiatr (i czasem lepiej zamaskowani niż agenci specjalni). Za datki, ale też za dobre słowo, które grzeje bardziej niż termos: „Trzymam kciuki”, „Jesteście wielcy”, „Dzięki, że stoicie”.
- Rodzicom i Opiekunom – za opiekę nad kwestującymi ekipami, za logistykę, kanapki, czujne oko i jeszcze czujniejsze serce. I za cenne fanty na licytacje, które potraficie oddać ot tak, jakby to była najbardziej oczywista rzecz na świecie.
- Naszym Wolontariuszom za bycie dzisiaj – to Wy byliście dziś twarzą dobra: uśmiech, energia, wytrwałość, kultura osobista i to legendarne „dzień dobry!” powtarzane setny raz z tą samą klasą
- Akademia Sztuki Wojennej – za wejście do finału w naprawdę wielkim stylu. Za licytacyjne emocje, za gościnność i za grochówkę, która, co potwierdzamy chórem, miała moc przywracania wiary w ludzkość już po pierwszej łyżce. To była nie tylko „strawa”, to była moralna regeneracja narodu.
- Stowarzyszeniu Rembertów Bezpośrednio – naszemu wieloletniemu współorganizatorowi: za atrakcje, pomysły, wsparcie i to, że potraficie robić rzeczy, o których inni myślą: „eee, nie da się”. A Wy: „da się, już zrobione”
- 1 Warszawska Brygada Pancerna za obecność, pokaz i ten efekt „wow”, który przyciągał spojrzenia jak magnes. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem – i serio, długo będziemy o tym mówić.
- Rembertowskim Policjantom za czuwanie nad bezpieczeństwem przez cały dzień, za spokój, profesjonalizm i finałową opiekę przy Światełku do Nieba oraz eskortę transportu zebranych środków. Cicho, konkretnie i z pełnym szacunkiem.
- Dzielnica Rembertów m.st. Warszawy za wsparcie organizacyjne i promocyjne, za to, że informacja o finale niosła się dalej niż echo po stadionie. Dzięki Wam to było wydarzenie, o którym naprawdę było słychać.
- Naszym „cegiełkowym” Absolwentom, za to, że jesteście zjawiskiem. Wracacie stadnie (i bardzo dobrze!), dokładacie siły, pomysły, czas i nagle wszystko działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Wasza obecność to taka cicha obietnica: „Superszkoła się nie kończy. Ona się rozszerza.”
- Fotokreacja Różne Pstryki – za oprawę fotograficzną, za gotowość „zawsze i wszędzie”, za łapanie tego, co ulotne.
I wielkie ukłony dla Artystów i Wykonawców – bo scena żyła dzięki Wam!
Dziękujemy za występy i energię, którą daliście nam jak tlen:
- Dzieciom z I Edycji Konkursu Kolęd Obcojęzycznych w Rembertowie za odwagę, radość i tę cudowną prawdę, że muzyka nie zna granic (a „angielski w refrenie” potrafi rozbroić każdego). Szkoła Podstawowa nr 217 im. Obrońców Radiostacji AK w Rembertowie, Szkoła Podstawowa nr 376 im. Bohaterów Westerplatte oraz Superszkoła to prawdziwe kuźnie talentów!
- Ninie Yaminah Batusiewicz i Yaminah Dance Art za taniec, który mówił więcej niż tysiąc słów.
- Podopiecznym Domu Kultury Rembertów za serce na scenie i świetną, lokalną energię: Wasze występy są naprawdę budujące.
- Małgorzacie Wójcickiej za piękny występ i muzyczną obecność, która porządkuje emocje jak najlepsza terapia.
- Zespołowi „Fear Of Missing Out” (FOMO) za koncertowy ogień i rytm, który pchał nogi do tańca nawet tych, którzy przyszli „tylko popatrzeć”
- Zespołowi „Weterani” z Akademia Sztuki Wojennej za moc, brzmienie i sceniczne doświadczenie, które słychać w każdym dźwięku.
- Małgorzacie Kozłowskiej za finałową dawkę muzycznych emocji i świetną energię.
- Animus Anima Fire Show za „Światełko do Nieba”, które było dokładnie takie, jakie powinno: jasne, poruszające i wspólne.
Dziękujemy, że byliście częścią tej historii. I że napisaliśmy ją razem.