Święto Szkoły 2026 za nami! I choć pogoda postanowiła wystąpić w roli głównego plot twistu, deszcz absolutnie nie popsuł nam dnia, co najwyżej dopisał do scenariusza dynamiczne przejście do planu B.
Od rana padało, więc zamiast szkolnego świętowania pod chmurką przenieśliśmy się do budynku. No, prawie całkowicie albowiem grill dzielnie pozostał przed wejściem, pod daszkiem, niczym ostatni strażnik plenerowego klimatu.
A w środku? Działo się naprawdę dużo! Nasze strefy tematyczne rozgościły się w salach i korytarzach, tworząc kolorową mapę uczniowskich pasji. Była strefa kolekcji z LEGO, modelami, kartami i najróżniejszymi skarbami, strefa sportowa z piłką nożną, koszykówką, tenisem i konkursami sprawnościowymi, strefa gier, quizów i planszówek, strefa artystyczna pełna rysunków, bransoletek, ceramiki i twórczego zamieszania, strefa beauty z malowaniem twarzy i warkoczykami, strefa science z eksperymentami, elektroniką, robotyką, geografią i astronomią, a także strefa literatury, gdzie książki mogły poczuć się jak gwiazdy czerwonego dywanu.
Nie zabrakło oczywiście części kulinarnej: ciast, lemoniady, popcornu, frytek, grilla i innych pyszności, które znikały szybciej niż parasole przy wejściu. Wszystko towarzyszyło naszej ważnej zbiórce na defibrylator AED, bo w Superszkole nawet słodkości potrafią mieć bardzo szlachetną misję.
Jednak największą atrakcją tego dnia i mówimy to z pełnym przekonaniem, byli ludzie. Uczniowie, Rodzice, Absolwenci, Nauczyciele i Pracownicy szkoły stworzyli atmosferę, której nie da się wpisać do żadnego harmonogramu. Fakt, że wszystko odbywało się wewnątrz, okazał się mieć ogromną zaletę: sprzyjał on spotkaniom, rozmowom i byciu razem. Czasem przejście jednego korytarza trwało dobre 20 minut, bo po drodze zaczepiała nas jedna serdeczna rozmowa, potem druga, potem trzecia… i nagle człowiek orientował się, że zrobił mniej kroków niż miał w planie, ale za to zebrał pełne wiadro dobrej energii.
Na Święcie Szkoły nie mogło oczywiście zabraknąć Państwa Pileckich, w których mistrzowsko wcielili się: Agata Piętak z klasy 4a oraz Wojtek Piliszczuk z klasy 8!
To było prawdziwe święto bliskości, współpracy międzypokoleniowej i żywej tkanki społeczności Superszkoły. Tego dnia szkoła nie była tylko budynkiem. Była rozmową, śmiechem, zapachem grilla, kolorowym korytarzem, wystawą pasji, miejscem spotkań i wspólną opowieścią, którą napisaliśmy razem.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami: uczniom za pomysły, odwagę i zaangażowanie; rodzicom za obecność, pomoc i pyszne wsparcie; absolwentom za powroty, które zawsze cieszą; nauczycielom i pracownikom szkoły za organizację, cierpliwość i gotowość do działania nawet wtedy, gdy prognoza pogody mruga do nas złośliwie.
Święto Szkoły po raz kolejny pokazało, że Superszkoła to nie tylko miejsce nauki. To społeczność. A taka społeczność świeci jaśniej od słońca nawet wtedy, gdy pada deszcz.