Wrześniowa odsłona Zielonej Szkoły

Zielonka

[ A+ ] /[ A- ]

Tegoroczna Zielona Szkoła wyjątkowo odbyła się we wrześniu w dniach 13-17 września. Oto relacja z tych kilku pełnych dynamiki dni:
Rozkręciwszy się już na dobre po pysznym schabowym z ziemniakami, z animuszem ruszyliśmy podbijać pierwsze z 12 „stacji” z atrakcjami: pływaliśmy na rowerach wodnych, zeszliśmy park linowy wszerz i wzdłuż, budowaliśmy zespół i wzmacnialiśmy go na plaży, testowaliśmy plac zabaw oraz czerpaliśmy pełnymi garściami z faktu, że jesteśmy razem 🙂
Wtorek upłynął nam pod znakiem bezdeszczowej pogody i nieśmiało zerkającego zza chmur słońca. Po krzepiącym śniadaniu, wszystkie autokary wyjechały w trasę, aby po 2 godzinach osiągnąć cel podróży – JuraPark – Bałtowski Kompleks Turystyczny. Z mnóstwa atrakcji wybraliśmy te najciekawsze i im oddaliśmy się bez reszty:
  • Jurapark – Wzdłuż blisko kilometrowej ścieżki dydaktycznej znajduje się blisko 100 modeli dinozaurów naturalnej wielkości. Cała trasa została podzielona na okresy geologiczne, dzięki czemu możemy chronologicznie poznawać burzliwą historię rozwoju życia na naszej planecie.
  • Zwierzyniec – Górną część Zwierzyńca zwiedzaliśmy z pokładu amerykańskiego schoolbusa.
  • Park rozrywki – tu znaleźliśmy ulubione karuzele, rollecoastery, dmuchańce czy trampoliny.
  • Prehistoryczne oceanarium – sprawiło, że przenieśliśmy się w świat podwodnego życia ogromnych gadów.
Środa od rana pięknie pachniała…rosą, lasem i odczuwalną od jeziora bryzą. Pachniała także aktywnością sportową, której oddaliśmy się po zakończeniu śniadania.
Każda klasa zaliczała kolejne „stacje” starając się dobić do liczby 12 zaliczonych atrakcji. Zabiegani uczniowie, wciągnięci w wir nakreślonego z chirurgiczną precyzją harmonogramu, zdawali się czasem nie zauważać jak bardzo potrzebują swojego towarzystwa. Wieść gminna niesie, że rozdawane codziennie między godz. 20:00 i 21:00 telefony wracają do wychowawców przed czasem. To naprawdę budujące, że wszyscy łakną kontaktu z rówieśnikami, telefony zaś…mogą poczekać.
Kolejny poranek zapoczątkował dzień pełen różnorakich bodźców, niczym róg obfitości. Klasy najstarsze, tzn. siódme i ósme, przypuściły szturm na górę z klasztorem św. Krzyża, gdzie w czasach słowiańskich odbywały się sabaty czarownic. Jakby tego było mało, rozentuzjazmowani odniesionym sukcesem weszli na jeden z wierzchołków Łysicy, na szczycie którego znajduje się replika krzyża z 1930 r.
Z kolei klasy 5a, 5b i 6 udały się eksplorować Kielce, a w nich m.in. park edukacyjny – Geonatura Kielce. Obiekt znajduje się na Świętokrzyskim Szlaku Archeo-Geologicznym. Pozostałe klasy kontynuowały swój maraton przez kolejne „stacje” sportowo-rekreacyjne.
Z pewnym smutkiem, wszyscy skonstatowaliśmy, że niestety jest to ostatni pełny dzień Zielonej Szkoły i jutro przyjdzie nam wracać do domu.
Oprócz walizek pełnych ubrań do prania, zabieramy ze sobą moc wspomnień, pozytywnych wrażeń oraz socjoenergii pochodzącej bezpośrednio z wzajemnych interpersonalnych interakcji, a te wiadomo są bezcenne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *